Damien Comolli krytykuje sędziego po porażce Juventusu z Galatasaray: „czerwona kartka nieistniejąca”

Damien Comolli krytykuje sędziego po porażce Juventusu z Galatasaray: „czerwona kartka nieistniejąca”
Autor: Konrad Radomski | Źródło zdjęcia: charnsitr / Shutterstock

Dyrektor wykonawczy Juventusu Damien Comolli wyraził rozczarowanie sędziowaniem João Pinheiro po porażce 2:3 po dogrywce z Galatasaray, która wyeliminowała turyński klub z play-offów Ligi Mistrzów; Comolli szczególnie skrytykował czerwoną kartkę dla obrońcy Lloyda Kelly’ego i apelował o ciągłość w projekcie klubu.

Krytyka sędziego i czerwona kartka

Comolli powiedział, że wciąż nie pogodził się z odpadnięciem i że może mu to zająć lata. Przyznał, że będzie starał się uniknąć zawieszenia ze strony UEFA, mając już zakaz od Włoskiej Federacji Piłkarskiej po wydarzeniach w meczu z Interem. Według jego słów, w meczu o takim znaczeniu nie powinien być wyznaczony arbiter z tak niewielkim doświadczeniem w Lidze Mistrzów.

Comolli ocenił, że czerwona kartka dla Lloyda Kelly’ego była nieistniejąca i dodał, że sędzia João Pinheiro miał w całej karierze zaledwie około 10 występów w roli arbitra w meczach Ligi Mistrzów, co jego zdaniem dodatkowo podważa tę decyzję. W efekcie tego zagrania Juventus odpadł z rywalizacji o awans.

Potrzeby klubu i zaangażowanie właściciela

Na pytanie, czego potrzebuje Juventus, aby wrócić do zwycięstw, Comolli odpowiedział, że kluczowa jest ciągłość projektu: utrzymanie tego samego trenera, tej samej strategii i stylu gry. Wskazał, że drużyna znajduje tożsamość pod wodzą Luciana Spallettiego i że klub miał zbyt wielu trenerów w krótkim czasie.

Comolli zapewnił również, że właściciel John Elkann nie zamierza sprzedawać klubu i osobiście był w szatni w środę, aby podziękować piłkarzom i szkoleniowcowi. Jako czynnik, który go niepokoi, wymienił skalę odpowiedzialności: 575 milionów kibiców i 200 milionów obserwujących na świecie, co sprawia, że codzienna praca nad rozwojem i dźwiganiem klubu ma dla niego ogromne znaczenie.