Real Madryt przegrał z Atlético Madryt 1:2 w derbach stolicy Hiszpanii. „Królewscy” publicznie skrytykowali pracę sędziego głównego Miguela Ángela Ortiza Ariasa, wskazując na kilka decyzji, które ich zdaniem miały wpływ na przebieg spotkania.
Real Madryt zarzuca sędziemu poważne błędy
Real Madryt przegrał na stadionie Wanda Metropolitano w derbach Madrytu. Klub podkreślił, że spotkanie zostało naznaczone kontrowersyjnym sędziowaniem Miguela Ángela Ortiza Ariasa.
Zdaniem Realu arbiter w pierwszej połowie nie ukarał czerwoną kartką Cristiana Romero, który podczas walki o piłkę nastąpił korkami na lewe kolano Jude’a Bellinghama. Ortiz Arias początkowo pokazał żółtą kartkę angielskiemu pomocnikowi, jednak po interwencji sędziego VAR, Trujillo Suáreza, obejrzał powtórkę i zmienił decyzję. Cofnął kartkę dla Bellinghama, ale ukarał Romero jedynie żółtą kartką.
Do zdarzenia doszło w 35. minucie. Bellingham wślizgiem uprzedził Romero, a obrońca Atlético trafił korkami w jego lewe kolano. Real uważa, że zawodnik gospodarzy powinien zostać w tej sytuacji wykluczony z gry.
Dziewięć minut później doszło do kolejnej kontrowersji. Lee Kang-in miał zaatakować Federico Valverde korkami w lewą kostkę. Ortiz Arias obserwował całe zdarzenie, ale nie pokazał piłkarzowi Atlético ani czerwonej, ani nawet żółtej kartki. Tym razem sędzia VAR nie wezwał go do monitora.
Decyzja po przerwie i rzut karny dla Atlético
W 50. minucie Ortiz Arias podyktował rzut karny dla Atlético po faulu Deana Huijsena na Giuliano Simeone. Początkowo obrońca Realu Madryt otrzymał żółtą kartkę.
Po kolejnej interwencji Trujillo Suáreza sędzia główny obejrzał powtórkę na monitorze i tym razem zmienił decyzję, pokazując Huijsenowi czerwoną kartkę. Rzut karny wykorzystał Grimaldo, który dał Atlético prowadzenie 1:0.
Real Madryt uznał, że decyzje dotyczące Romero, Lee Kang-ina oraz Huijsena miały kluczowe znaczenie dla losów derbów. Ostatecznie Atlético Madryt wygrało spotkanie 2:1.









